Trwa odtwarzanie

Trwa odtwarzanie

Najbardziej absurdalne pomysły przynoszą miliony

Wróć do wyników wyszukiwania

Restauracja Beauregard Vineyards w malowniczej kalifornijskiej miejscowości Bonny Doon przeszła do historii jako miejsce, w którym narodził się jeden z najgłupszych pomysłów na biznes. Jeszcze dziwniejsze jest to, że pomysł okazał się hitem, a pomysłodawca został milionerem.

W kwietniu 1975 r. copywriter Gary Dahl wysłuchiwał przy barze narzekań przyjaciela na trudne życie właścicieli zwierząt. Wtedy Dahl podsunął mu nowy pomysł – najlepszym przyjacielem człowieka może być… kamień. Mieszczący się w dłoni kawałek skały nie wymaga karmienia, wyprowadzenia na spacer, nie ma humorów, nie choruje, nigdy też nie umrze, powodując u swojego ludzkiego przyjaciela głęboką depresję. Gary Dahl z przyjacielem spędzili wieczór, żartując sobie z pomysłu. Jednak nie do końca – po przemyśleniu przedsiębiorczy copywriter zaczął zastanawiać się na wprowadzeniem pomysłu „pet rock” w życie. Zaczął od napisania folderu z instrukcją na temat obchodzenia się ze „zwierzakiem” przez przyszłych właścicieli. Żart zaczął zmieniać się w pomysł na biznes.

Wykorzystaj social media w biznesie

Pobierz poradnik na temat wykorzystania social mediów w rozwoju firmy!

Pobierz e-book

Kamienie jak świeże bułeczki

Dahl zaczął zbierać owalne kamienie wielkości ziemniaka na plaży Rosarito w Meksyku. Następnie do każdego kamienia przyklejane były sztuczne oczy; każdy egzemplarz pakowany był do kartonowego pojemnika z otworami umożliwiającymi oddychanie. Później rozpoczęła się sprzedaż.

Produkt o nazwie Pet Rock sprzedawał się krótko, ale intensywnie. Największa moda nastąpiła w drugiej połowie 1975 r., zainteresowanie zwiększyło się jeszcze w czasie Bożego Narodzenia. Do lutego 1976 r. sprzedano 1,5 mln kamiennych zwierzaków w cenie 4 dolarów każdy. Dahl został milionerem, a gdy moda na Pet Rock się skończyła, kontynuował pracę w reklamie, jednocześnie będą właścicielem baru w Los Gatos w Kaliforni. Pet Rocki zostały ponownie wprowadzone do sprzedaży w USA w 2012 r.

Przykład Dahl’a i jego kamiennych zwierzaków pokazuje, że żaden pomysł na biznes nie jest wystarczająco naiwny, by nie wprowadzić go w życie. Potrzeba jedynie odrobiny szaleństwa, determinacji i pomysłowego marketingu.

Rozwinięciem pomysłu na Pet Rock w latach 90. XX stulecia była japońska zabawka Tamagotchi. Ten niewielki gadżet zasilany bateriami wymagał od użytkownika nieustannego zainteresowania (karmienia, zabawiania, usypiania itp.). Zyski ze sprzedaży zabawki wyniosły niemal milion dolarów, mimo że nikt nie dawał mu szans na starcie.

Po co nam nowy MySpace?

Współcześnie także nie brakuje przykładów firm, którym w początkowym okresie nikt nie dawał szans na sukces. Gdy ponad dekadę temu Mark Zuckerber wraz z kolegami z uczelni zakładał serwis o nazwie „Thefacebook” wielu zastanawiało się, po co to robi, jeżeli na rynku istnieją już serwisy społecznościowe (np. MySpace).

Z podobną sytuacją spotkał się Evan Spiegel, gdy prezentował pomysł na nowatorski serwis społecznościowy, w którym użytkownik miałby możliwość załadowania zdjęcia, które znikałoby na zawsze z serwisu po kilku sekundach. Wszyscy recenzenci uznali pomysł za koszmarnie głupi. Kogo mogłaby przekonać idea wrzucania fotografii do Internetu jedynie na kilka sekund? Potencjalni inwestorzy zaś przekonywali, że owszem, wyłożą kapitał na przedsięwzięcie, o ile fotografie będą dostępne permanentnie (co kłóciło się z podstawowym założeniem pomysłu Spiegela). Pomysłodawca przeforsował jednak swój pierwotny zamysł, nie słuchając doradców, co zaowocowało powstaniem serwisu Snapchat, który w okresie największego wzrostu notował setki nowych użytkowników dziennie.

Rozwijaj firmę w cyfrowej rzeczywistości

Poznaj ofertę

Zachowawcze prowadzenie biznesu najczęściej nie zakłada, że przedsiębiorca niczym samotny kowboj będzie stawiał czoła wszelkim przeciwnościom. Takim samotnikiem okazał się Marcus Persson, gdy w 2009 r. założył firmę Mojang. Musiał stawić czoła nie tylko sceptykom, ale także trendom na rynku gier komputerowych, z których każda kolejna najczęściej starała się powalić konkurencję na kolana jakością odwzorowania rzeczywistości i perfekcją użytej grafiki. Tymczasem szwedzki kowboj zwrócił się ku tradycji – jego Minecraft z przestarzałą grafiką i całkowitym brakiem fabuły okazał się strzałem w dziesiątkę i rynkowym szlagierem. W 2013 r. Mojang został kupiony przez Microsoft za 2,5 mld dolarów.

Przykładów firm, które wbrew rynkowym trendom i gderaniu niedowiarków osiągnęły sukces, jest wiele. W 1994 r. wszyscy pukali się w czoło na myśl o sprzedaży książek przez Internet, nie dając Jeffowi Bezzosowi szans na sukces. Dzisiaj Amazon jest największym sprzedawcą online w Stanach Zjednoczonych. Dell, Instagram, PayPal, Quora czy Infinity Ward także zaczynały od zmierzenia się z oporem niewierzących w powodzenie doradców. Aż do momentu, gdy okazało się, że przynoszą niebotyczne zyski.